0002-3062-978-83-7308-965-5_b_sml_120

Przyrzeczenie harcerskie

Autor:  Wojciech Śliwerski
Gatunek: Scenariusz
Wydawca: Oficyna Wydawnicza Impuls
Data wydania: 2009
Data dodania:  10 lutego 2011, 08:36:11
ISBN: 978-83-7308-965-5

Krótki opis:

Dostaliśmy do ręki książkę niezwykła i nietypową. Po pierwsze - bo wbrew tytułowi, nie jest to lektura wyłącznie dla „niszowych” czytelników ze środowiska instruktorów harcerskich. Po drugie - bo napisał ją uczony, teoretyk wychowania, lecz także harcerz i instruktor ZHP (co Autor sam zdecydował zaznaczyć na tytułowej stronie książki, dopisując przed swym imieniem i nazwiskiem skrót Hm., czyli harcmistrz – najwyższy stopień instruktorski w tej organizacji.) Po trzecie – bo powstawała niejako dwa razy. Po raz pierwszy - mniej więcej przed ćwierćwieczem, w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to, jakby na przekór powszechnej wtedy w społeczeństwie atmosfery apatii, po „pyrrusowym zwycięstwie” organizatorów stanu wojennego, wtedy jeszcze magister Bogusław Śliwerski, przelał na papier swe pierwsze refleksje o genezie i znaczeniu wychowawczym roty przyrzeczenia harcerskiego. Jednak praca ta, z przyczyn politycznych, nie mogła znaleźć wydawcy, nawet sumptem ówczesnej Głównej Kwatery ZHP! Ostatecznie w 1986 roku, w niewielkim, powielaczowym nakładzie, na prawach rękopisu” ( do użytku wewnętrznego), wydała ją Krakowska Komenda Chorągwi ZHP...

Fragment:

 

Tytuł: Przyrzeczenie harcerskie
Historia. Metodyka. Manipulacje

Wstęp                                                       
 
Każdy instruktor, który, chcąc zrozumieć i docenić swoiste cechy i wielorakie funkcje harcerskiego przyrzeczenia, powinien najpierw sięgnąć do jego historii. Nie tylko po to, by uczynić zadość starej rzymskiej maksymie, iż „historia jest nauczycielką życia”, lecz także i w tym celu, żeby pogłębić swoją świadomość historyczną z korzyścią dla pełnienia harcerskiej służby. Wzbudzony w latach 1980–1981 spór instruktorski wokół harcerskiego przyrzeczenia, choć skoncentrowany głównie na jego aspekcie ideowym, z całą wyrazistością ujawnił szereg luk w wiedzy historycznej wśród harcerskich wychowawców.
 
Różne złożyły się na to przyczyny:
 
– subiektywne, jak np. niechęć do wnikania w przeszłość lub świadome pomijanie niektórych faktów historycznych w celu wyeksponowania własnej interpretacji danego zagadnienia;
– obiektywne – w postaci braku dostępu do źródeł i opracowań historycznych czy przekazywanie przez niektórych autorów, zapewne częściowo na skutek cenzury politycznej, błędnych lub celowo zafałszowanych informacji.
 
Mam nadzieję, że niniejsze rozważania historyczne pomogą w wyeliminowaniu powyższych barier. Ucichły już spory o harcerski rodowód. Nie wzbudza dziś emocji problem, kiedy zaczęła się historia ruchu harcerskiego. W tej sprawie różnice w poglądach pokoleń instruktorów uległy na szczęście zatarciu. Postanowiłem przy pomocy metody historyczno-rozwojowej przyjrzeć się jednemu z najbardziej znaczących w ruchu skautowym i harcerskim zjawisk wychowawczych, by stworzyć pomost do zrozumienia toczących się wokół niego sporów i kontrowersji.
 
Historia jest tylko próbą wyjaśnienia przy pomocy słów i symboli zdarzeń, o których przypuszczamy, że miały w rzeczywistości miejsce. Wytworzenie właściwej relacji między zapisanymi symbolami a rzeczywistymi faktami jest zawsze sprawą konwencji. Już sam język, ze wszystkimi swoimi ograniczeniami stanowi barierę w opisaniu zdarzeń takimi, jakimi były w rzeczywistości[1].
 
Moje intencje w pisaniu tej książki były znacznie skromniejsze. Kiedy pisałem ją kilkadziesiąt lat temu, w okresie restrykcyjnej cenzury i totalitarnych ograniczeń, zdawałem sobie sprawę z tego, że może zachęcić instruktorów harcerskich do namysłu, uruchomić refleksję i zadumę nad przyrzeczeniem harcerskim w trosce o tradycję i tożsamość narodową oraz o skuteczność wychowawczą słowa. Uważałem, że jeśli na jego treść zostanie zwrócona większa uwaga wśród osób składających przyrzeczenie harcerskie, jak i je odbierających, czy będących świadkami tego wydarzenia i w związku z nim ponoszących szczególną odpowiedzialność, to książka spełni swoją rolę. To właśnie na tle tezy, iż powinniśmy próbować wziąć na swoje barki ciężar spuścizny historycznej, zawarty pod wywoławczym hasłem „harcerstwo”[2], zrodziła się konieczność uzyskania odpowiedzi na kilka pytań:
 
1.     Skąd została zaczerpnięta pierwsza formuła przyrzeczenia harcerskiego?
2.     Ile było redakcji pierwowzoru harcerskiego przyrzeczenia? Kiedy, przez kogo i z jakimi oczekiwaniami zostały
  zatwierdzone i wdrożone w życie?
3.     Czego dotyczyły kolejne transformacje przyrzeczeń i jakie złożyły się na to przyczyny?  
4.     Dlaczego w dziejach harcerstwa nie mogła obowiązywać jedna formuła przyrzeczenia harcerskiego?
 
W swoich dociekaniach opieram się na periodyzacji historii harcerstwa Olgierda Fietkiewicza i Mariana Miszczuka, którzy wyodrębnili w dziejach naszego ruchu cztery zasadnicze okresy:
 
1.     I okres, obejmujący lata 1909–1918, od powstania skautingu w po-dzielonej zaborami Polsce po
          odzyskanie przez kraj niepodległości;
2.     II okres, obejmujący lata 1918–1939, od powstania II Rzeczypospolitej po okres przygotowań obronnych
                      we wrześniu 1939 roku;
3.     III okres, obejmujący lata 1939–1945, czas II wojny światowej;
4.     IV okres, obejmujący lata po II wojnie światowej od 1945 roku do 1989[3]
 
uzupełniając je o okres III RP, a więc obejmujący lata 1990–2005.
 
Geneza harcerskiego przyrzeczenia nie była przedmiotem odrębnych badań czy publikacji, toteż w niniejszych rozważaniach, obok faktów dokumentujących to zagadnienie, sprostowań błędnych lub niedokładnych informacji, znajdują się także moje wątpliwości i hipotezy dotyczące niewyjaśnionych jeszcze i niejasnych zdarzeń z nadzieją, że być może pobudzą historyków lub fascynujących się historią harcerstwa instruktorów do dalszych poszukiwań danych i ich weryfikacji. Dla mnie – jako pedagoga – ważne było w dociekaniu genezy, ewolucji i istoty różnych wersji przyrzeczeń harcerskich dostrzeżenie niezwykle ważnego środka wychowawczego, który powinien odgrywać najistotniejszą rolę w procesie harcerskiej inicjacji oraz w przekazie i utrwalaniu pożądanego społecznie systemu wartości. Chciałbym w tym miejscu podziękować za pomoc w zbieraniu materiałów archiwalnych do tej pracy współpracującym ze mną przed laty instruktorom: bratu – Wojciechowi Śliwerskiemu, moim harcerskim Mistrzom – Hannie i Jerzemu Miecznikowskim, O. Fietkiewiczowi oraz przyjaciołom – Krzysztofowi Bluszowi i Alek- sandrze Trafalskiej. Im jestem winien wielką wdzięczność, gdyż przekazane mi przez nich teksty źródłowe oraz opinie o maszynopisie pomogły w merytorycznym wzbogaceniu niniejszej książki. Praca ta, mimo upływu czasu, nie straciła na swojej aktualności. Życie dopisuje jej kolejne części, gdyż usunięte w okresie PRL fragmenty i nazwiska niektórych z cytowanych w tej pracy instruktorów zostały przeze mnie przywrócone. A ci, którzy wówczas pisali usłużne dla władzy totalitarnej opinie, będą mieli okazję przekonać się, jak dalece i bezsensownie zaprzeczali ponadczasowym wartościom. Harcerstwo bowiem, mimo swojego strukturalnego rozdziału na różne jego organizacje, przetrwało najtrudniejsze czasy, a teraz, w wolnym państwie, może już skupić się na pracy ze sprawdzonymi przez mijające stulecie ideami i zasadami wychowawczymi. Ponowne wydanie moich badań nad dziejami przyrzeczeń harcerskich zbiega się z kulminacją dwuletnich obchodów stulecia skautingu, rocznicą rozpoczęcia pierwszego obozu skautowego, jaka przypada na dzień 1 sierpnia 2007 r. i jest z mojej strony symboliczną formą odnowienia tego najważniejszego aktu woli, jaki łączy mnie z ruchem, mimo iż nie jestem już w nim czynnym instruktorem  harcerskim.[4]
 

Wyróżnienie i nagroda dla O.W. Impulsu podczas Targów Książki 2009 i 2010!
Same fakty. Książki popularnonaukowe

Jurorzy postanowili przyznać wyróżnienie publikacji „Przyrzeczenie harcerskie. Historia, metodyka, manipulacje” Bogusława Śliwierskiego. – Nie mamy złudzeń – choć to książka ogromnie ważna, zainteresuje ona raczej wąskie grono osób. Bardzo rzetelna, bardzo solidnie opracowana, bardzo ciekawa – i bardzo specjalistyczna. To właśnie dlatego trzeba szerzyć informację o niej, trzeba ten tytuł promować i mówić o nim możliwie najwięcej. Polecamy go Państwa uwadze bardzo, bardzo gorąco.

Komentarze (1)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się